Ja jestem takim weekendowym leniuszkiem i stawiam na proste,zdrowe a czasem gotowe rzeczy :)
Dorzucę dzisiaj parę amatorskim zdjęć mojej kolacji i obiadu , ponieważ na śniadanie jadłam banana i 2 mandarynki, które pół godziny przed jedzeniem przepiłam szklanką wody - nie ma co fotografować :) Jedzenie może nie wygląda super ale jest bardzo smaczne :) Przyznam się że nie przepadam za serem żółtym, ale dla figury warto się poświęcić :) Przypominam również, że nie jemy po 18 , najpóźniej 19 . Jeżeli chce Wam się jeść lepiej napijcie się szklanki wody to troszkę Was nasyci :)
Ale bardzo ciesze się z faktu, że od początku grudnia z 56 kg z lekkimi ćwiczeniami schudłam ... i tutaj moja waga się waha od 52,4 - 53 kg w zależności od pory ważenia i ubioru :)
Nie zamierzam się poddawać ... WALCZĘ DALEJ ! A Wy ??
SZYBKIE,PROSTE,SMACZNE !

Obiad - warzywa na patelni , niesłodzona woda z sokiem ( na zdjęciu nie ma ) :))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz